Sprywatyzowany sejmik

Czasami aż się boimy, co może wyskoczyć z koperty, którą przyniesie listonosz. Bo bywa, że wyskakują niezłe kwiatki.
Przyszedł był list adresowany na Sejmik Województwa Wielkopolskiego, a wysłany przez administratora pewnej znanej powszechnie przeglądarki internetowej. Administrator ów zachęca (i nawet ku owej zachęty wzmocnieniu daje 250 złotych rabatu) do reklamowania się u siebie. A list swój rozpoczyna tak: „Szanowny Właścicielu firmy Sejmik Województwa Wielkopolskiego…”.
Nieżyczliwi straszyli nas co prawda, że Platforma wszystko w końcu sprywatyzuje, ale żeby tak sejmik nawet?!

 

 

Jak Arboleda, to na niebiesko

Informacja o przekazaniu przez MSWiA do Kancelarii Prezydenta wniosku o nadanie polskiego obywatelstwa kolumbijskiemu piłkarzowi „Lecha” Manuelowi Arboledzie, a jednocześnie ciekawe dyskusje podczas Światowych Dni Innowacji o naszych reakcjach na wszelaką „inność” przypomniały nam o pewnym komunikacie, który czas jakiś już temu dostaliśmy z biura prasowego wojewody. Notka dotyczyła pozytywnego zaopiniowania przez Piotra Florka wniosku dotyczącego Arboledy. Rzecz w tym, że napisana została czcionką w kolorze niebieskim. Tymczasem, jak tylko głęboko sięgamy w zakamarki naszej pamięci, setki, jeśli nie tysiące innych komunikatów wcześniej i później dostawaliśmy od wojewody normalnie, czyli na czarno. A o jednym czarnoskórym Arboledzie – akurat na niebiesko. Czy już pisaliśmy, że jesteśmy fanami poprawności politycznej?

 

Polski to trudna języka

Wstrząsnęło nami to, co przeczytaliśmy w pierwszym tegorocznym numerze periodyku „Powiaty-Gminy”. Znaleźliśmy tam wypowiedź radnego naszego sejmiku opatrzoną tytułem Inicjatywa Munjamy programu „JEREMI”, pod którym to tytułem dodano jeszcze Rozmowa z Killionem Munjamą, który jest jedynym radnym powiatu grodziskiego, wolsztyńskiego i nowotomyskiego w obecnej kadencji samorządu Wielkopolskiego.
Dlaczego kilka zdań wypowiedzi nazwano „rozmową”, trudno nam dociec. Podejmiemy się natomiast przetłumaczenia na polski tego, o co mogło chodzić w powyższych sformułowaniach.
  1. Radny nazywa się Munyama, a na imię ma Killion.
  2. To JEREMIE jest inicjatywą, w ramach której przedsiębiorcom oferowane są rozmaite instrumenty finansowe.
  3. Aż tak źle z naszą demokracją nie jest – Munyama z pewnością nie jest jedynym radnym wielkopolskiego (jako że to przymiotnik, pozwalamy sobie pisać ten wyraz z małej litery) samorządu w wymienionych powiatach. Być może chodziło o to, że żadna inna osoba mieszkająca na tym terenie nie zasiada w sejmiku województwa.
Aha – niezorientowanym spieszymy donieść, iż możemy zaświadczyć, że sympatyczny radny rodem z Afryki posługuje się językiem polskim znacznie lepiej od redaktora „Powiatów-Gmin”…

 

 

Kompaktobilnie

Wnosimy o utworzenie jednego podmiotu Zarządczego (złożonego z wyżej wymienionych operatorów służby zdrowia) pod zarządem Marszałka Województwa – jako gospodarza regionu, który będzie decydował o nasyceniu rodzajów i specjalności jednostek świadczących usługi w służbie zdrowia w regionie, który stworzy wieloletni program inwestycyjny budowy o różnych specjalnościach szpitali, różnych urządzeń diagnostycznych, jak i modernizacji jednostek w czasie, doprowadzi do kompaktobilnego funkcjonowania wszystkich operatorów na rynku w służbie zdrowia.

Z apelu do marszałka województwa, podpisanego przez przewodniczącego sejmikowego klubu Lewica Zbigniewa Ajchlera

 

  

Załorzenia

Tematami konferencji będą :
1. Załorzenia do budżetu WW
2. Alarm dla Szpitali.


Z zaproszenia na konferencję prasową przewodniczącego klubu radnych PiS Zbigniewa Czerwińskiego

  

Uczłowieczeni

Wypełnione ankiety należy dostarczyć do Wydziału Zarządzania Zasobami Ludzkiego Departamentu Organizacyjnego i Kadr (DO III), ul. Przemysłowa 46, do dnia 5 grudnia 2008r.
z informacji dla pracowników UMWW na stronie www.adu.umww.pl

 

 

Gratisowe plany Poznania

Dawno nikt nas tak nie rozbawił, jak pewien pan, który roznosił po urzędzie gratisowe (bo całe upstrzone reklamami) ścienne plany Poznania. Po umieszczeniu planu we właściwym miejscu (czyli na ścianie) zainteresowaliśmy się biegnącą po obrzeżach grubą niebieską linią, rozdzielającą na przykład osiedle Podolany od gminy Suchy Las. Jak dowiedzieliśmy się z załączonej legendy, linia ta to „Granica miasta Łódź”. Ot, złódzenie (korekto! nie mylić ze złudzeniem).