Samorząd województwa? Nie znam!
Czy po trzech pełnych kadencjach samorządu województwa „nauczyliśmy się” regionu w nowym kształcie? Czy wiemy, kto nami rządzi w Wielkopolsce? Jaką rolę ma do spełnienia sejmik, jaką marszałek, a jaką wojewoda? Kto za co odpowiada?
Odpowiedzi szukaliśmy, zlecając sondaż na reprezentatywnej 657-osobowej grupie dorosłych Wielkopolan. Z badania, przeprowadzonego w połowie grudnia metodą face to face przez poznański Pentor, wyłania się jedna odpowiedź na powyższe pytania. Brzmi ona: zdecydowanie nie!
Ponad 90 procent pytanych bez owijania w bawełnę przyznaje, że nie ma wiedzy na temat kompetencji najważniejszych organów administracji w regionie. Pozostali próbują je wskazywać, ale często mylą uprawnienia marszałka i wojewody. O sejmiku wiedzą tyle, że podejmuje uchwały i ma jakiś wpływ na budżet. Wielkopolanie nie znają nawet radnych, których sami wybrali. Pytani o nazwiska członków sejmiku, w zdecydowanej większości nie potrafią udzielić odpowiedzi, a jeśli już kogoś wskazują jako radnego „regionalnego parlamentu”, to najczęściej… Ryszarda Grobelnego – prezydenta Poznania.
W efekcie Wielkopolanie – jak wynika z sondażu – są gotowi niesłusznie rozliczać samorząd województwa za takie sprawy, jak budowa żłobków i przedszkoli, funkcjonowanie stadionu „Lecha”, wysokość opłat za parkowanie, albo za wodę i ścieki, ceny biletów komunikacji miejskiej.
Nie wszyscy mieszkańcy województwa orientują się nawet w jego zasięgu terytorialnym.
Więcej na ten temat – w styczniowym „Monitorze”.







