Fot: S. SEIDLER

 

Głosujący 21 listopada 2010 r. powierzyli 17 mandatów w sejmiku PO, 9 – SLD, 7 – PSL, 6 – PiS.
Do urn podczas samorządowej elekcji pofatygowało się nieco ponad 47 procent Wielkopolan, podobnie jak przed czterema laty. Postanowili oni nieco zmodyfikować układ sił w sejmiku. W porównaniu z poprzednią kadencją aż sześć mandatów straciło PiS, po dwa zyskały pozostałe trzy partie.
W tej sytuacji województwem nadal rządzić będzie koalicja PO-PSL, która w sejmiku dysponuje 24 z 39 głosów.

W wielkopolskim sejmiku IV kadencji zasiadło – decyzją wyborców – aż 17 nowych radnych. Są wśród nich jednak twarze znane z działalności politycznej i samorządowej, jak pierwszy marszałek województwa Stefan Mikołajczak, była posłanka Małgorzata Stryjska, byli prezydenci: Konina – Kazimierz Pałasz, czy Gniezna – Bogdan Trepiński, a także do niedawna starosta pilski Tomasz Bugajski. Sylwetki wszystkich 39 radnych przedstawiamy na stronie 4.

Z analizy powyborczych danych wynika, że wciąż głosowanie na radnych sejmiku przysparza ludziom sporo problemów. W niektórych okręgach (na przykład leszczyńskim) aż co piąta karta wydana wyborcom nie posłużyła do tego, do czego powinna, czyli do skutecznego oddania głosu na wybranego kandydata. Część w ogóle nie trafiła do urn, a reszta okazała się głosami nieważnymi.

Prześledziliśmy też szczegółowo wyniki czterech partii we wszystkich sześciu wielkopolskich okręgach wyborczych, szukając odpowiedzi na pytanie, kto ma prawo czuć się prawdziwym zwycięzcą, a kto przegranym listopadowego głosowania. Poszukaliśmy również indywidualnych rekordowych wyników wśród kandydatów na radnych. Jak się okazuje, byli i tacy, którzy swój wynik sprzed czterech lat poprawili aż o 150 procent! Więcej - w grudniowym "Monitorze".